|
Czy Zarząd Powiatu Kłodzkiego przekroczył już wszystkie granice przyzwoitości? Takie pytanie zadaje sobie wielu mieszkańców powiatu. Spotykany na ulicy, czy czasem pytany w rozmowach telefonicznych próbuję tłumaczyć, wyjaśniać, dlaczego aż tak źle mają się sprawy w naszym powiecie. To, że ludzie pytają wcale mnie nie dziwi, bo właściwie na każdej sesji Rady Powiatu Kłodzkiego podejmuje się kolejne uchwały o likwidacji. Najczęściej są to szkoły, (na których podobno można najwięcej zaoszczędzić!!!) Ale są także szpitale, przychodnie, itd. Inwestycje powiatowe to tyle, co „kot napłakał”. Zawalił się most w Długopolu Zdroju, to go naprawiono i samochody ciężarowe znów mkną przez strefę „A” tej urokliwej miejscowości. Ponoć nie ma innego rozwiązania. Szkoda że nie poszukano przy okazji tej inwestycji rozwiązania, na które czekają mieszkańcy tego zagrożonego uzdrowiska. Naprawiono odcinek drogi do Topolic, która zapewne ma być „pomnikiem” jednego z radnych. Niestety efekt jest taki, że dalsza część drogi do tej maleńkiej wioseczki jest nadal w opłakanym stanie. Najdelikatniej mówiąc, oprócz tego radnego, nikt nie jest zadowolony. Wykonano jeszcze kilka innych inwestycji, podobnie trafionych i przemyślanych.
Według Zarządu Powiatu Kłodzkiego nic nie da się zrobić, bo opozycja przeszkadza i na wszystko brakuje pieniędzy. Jeśli chodzi o opozycję, to rzeczywiście jest to mocna grupa. Wszyscy z wykształceniem wyższym. Pełnią, lub pełnili następujące funkcje: Starosta Kłodzki, członek zarządu powiatu, wice przew. Rady Powiatu, wielokrotny przew. Rady Gminy, dyr. Departamentu Urzędu Marszałkowskiego, dyr. Wydziału starostwa, wieloletni dyr. i wieloletni Radny. Problem polega na tym, że Ci ludzie nazywani opozycją, nie prosząc o żadne stanowiska czy funkcje, chcieli współpracować z rządzącą koalicją PO-PiS i wciąż tę współpracę deklarują. Pod jednym warunkiem że ta współpraca będzie partnerska. Jeśli chodzi o finanse Powiatu to trzeba obiektywnie stwierdzić że ten problem nie dotyczy tylko obecnej kadencji. Zarząd PO-PiS niestety podejmował bardziej medialne niż faktyczne działania, aby ten stan zmienić. Najpierw był program oszczędnościowy, efekt – „klapa”. Teraz jest program naprawczy efekt – „totalna klapa”. Zwróciłem się wprost do starosty i wice starosty: „Jak nie umiecie rządzić to zrezygnujcie z pełnionej funkcji”, przekażcie władzę innym, choćby kolegom ze swojej partii- niestety, TRWAJĄ.
Cały ubiegłoroczny trud władz Powiatu Kłodzkiego skoncentrował się na tym, aby zaciągnąć kolejny kredyt. Mimo usilnych starań Starosty i Zarządu kolejna „klapa”. Ostatnia wersja Pana wicestarosty w tej sprawie - „wszystkiemu winny kryzys światowy”. Tyle tylko, że o kryzysie można mówić od około dwóch miesięcy a nie od roku. W końcu, żeby zapobiec skandalowi, jakim byłby niewątpliwie krach finansowy i w efekcie zarząd komisaryczny w Powiecie Kłodzkim, w którym współrządzi PO. Udzielono, jako jedynemu powiatowi w Polsce pożyczkę rządową. Natychmiast Pan Baldy, Jagódka i Szpak zaczęli rozgłaszać, jaki to oni odnieśli sukces. Pan Marek Szpak w liście do radnych stwierdził, że za takie dokonania należy się nagroda. Idąc tym tokiem rozumowania należałoby przemyśleć przyznanie nagrody także byłym Starostom Panom: Mikosie, Łąckiemu i ich zarządom, oni też zaciągali zobowiązania. Pan starosta człowiek honorowy, dał podwyżkę Panu Jagódce i Szpakowi. Natomiast na wniosek przewodniczącego Rady, Pana Kłonowskigo RPK, (bo tylko ona może) „dała” podwyżkę i to maksymalną, najwyższą, jaką może mieć Starosta, Panu Baldemu. Koalicja PO-PiS chętnie ten projekt przegłosowała, bo w kuluarach obiecano w w najbliższym czasie podwyżkę diet radnym.
Klub Radnych PSL-u już teraz zapewnia, że będzie głosował przeciw podwyżkom diet radnych tak, jak był przeciwny podwyżce płacy Starosty. W tak trudnej sytuacji Powiatu Kłodzkiego, gdy dług powiatu zbliża się do 60% i kiedy wielu pracowników starostwa otrzymuje pensje równe minimalnej lub nieco wyższe uważamy, że nieetyczne jest dawanie sobie podwyżek.
W kontekście tych wydarzeń jak bardzo szyderczo brzmią frazesy głoszone przez Panów Baldego, Kłonowskiego, Jagódkę czy Szpaka o tym, że ich „praca to służba”, „liczy się tylko dobro mieszkańców Powiatu Kłodzkiego” itd. itp. Można je podsumować prostym stwierdzeniem „Oliwa zawsze na wierzch wypływa”.
Marek Bogdał
Przew. Klubu Radnych Powiatu Kłodzkiego PSL
|